Antyspam
› OGŁOSZENIA
› FIRMY
› ARTYKUŁY
ROENTGENA-01-02-do-31-03
B-1-POP-RADIO
To on jeszcze nie siedzi? ~ ChuckKarczewski już dawno powinien być wywalony z rady. Co do postawy PO. Zgadzam się. Stoczyli się... ~ DotkaPo podzieleniu na etapy napewno będzie taniej. ~ ObserwatorA jaki jest plan miasta na budowę POW? Jest plan awaryjny, gdsy coś pójdzie nie tak? ~ ArturoA czy rozmowy z Naszym Ursynowem, nie były formą korupcji? Podobno Karczewski był w stanie... ~ JayZTeraz Cynamonowa i Dereniowa. Przywrócić stan pierwotny. Na Plaskowickiej już są tablice że... ~ ObserwatorPrzepisy są precyzyjne. Gospodarujesz na mieniu - wypad. Nie powinieneś być radnym. To pismo... ~ KorbaManipulacja Karczewskiego. Wojewoda wysłał pismo w październiku, a Karczewski odpisał dopiero... ~ MRKTą sprawą powinna zająć się prokuratura. To jest skandal, że radny wykorzystuje swój mandat... ~ Igornajlepiej zagłosować nogami i nie chodzić do sklepów, wtedy zarządca dostanie po kieszeni, jak... ~ gośćIgnoranci Ci co wypisują tu komentarze w większości Mięso u Ali bardzo dobre i najwyższej... ~ mesioMnie nieustannie zadziwia sposób zarządzania tymi "galeriami handlowymi" - tą i tą po drugiej... ~ Cytadzniknie zieleń, przyroda w zamian smog i samochody :( ~ LambadaAutostrada "POW" to buchająca smogiem bomba ekologiczna! ~ LambadaZdaje się, że ten sklep powinien stracić koncesje, skoro zezwala na picie alkoholu pod nim ~ NickNieważne jaki jest wynik wyborów, ważne co zdecyduje Kempa. Ursynów coraz bardziej upodabnia... ~ KafarLobby ministra Szyszki wygrywa w Polsce. Polacy-cebulacy ~ talibanWypchnięci poza nawias biedni i pozbawieni perspektyw samotni i przegrani mężczyźni nieraz z... ~ catoloco

Odnaleźliśmy panią Stefanię wyproszoną przez Orlen. "Oszukali mnie i zostawili najbliżsi"

› bieżące 2 miesiące temu    23.01.2017
Kuba Turowicz
komentarzy 47 ocen 19 / 74%
A A A
Pani Stefania jest bezdomna od dekadyPani Stefania jest bezdomna od dekady fot. KT

Udało nam się odnaleźć panią Stefanię - bohaterkę przykrej historii ze stacji Orlen na Surowieckiego. W grudniu została stamtąd wyrzucona, bo w ankiecie poskarżył się na nią jeden z klientów. Od tamtej pory internauci deklarują pomoc i słowa wsparcia. Kobieta ma 75 lat, bez domu żyje od ponad dekady. W Warszawie ma syna, w Krakowie córkę i wnuki, nikt jednak nie utrzymuje z nią kontaktu. Ostatnie dni spędziła na Dworcu Centralnym, ale i stamtąd została przepędzona - uznano ją za pijaną, bo miała pobitą twarz.

Poszukiwania pani Stefanii przyniosły rezultat - spotkaliśmy ją w urzędzie dzielnicy, gdzie od jakiegoś czasu próbuje dowiedzieć się, czy przysługuje jej mieszkanie socjalne. Pani Stefania (nazwisko do wiadomości redakcji) zgodziła się z nami porozmawiać i przedstawić swoją historię - pytaliśmy więc nie tylko o ostatnie wydarzenia, ale o wszystko, co spowodowało, że wylądowała na bruku. 

Strata rodziny i domu

Jemy naleśniki z serem i śmietaną - te pani Stefania lubi najbardziej. Wspomina, że kiedyś w ogóle jadła więcej, ale dziś oprócz braku snu, doskwiera jej mizerny apetyt. Zaczynamy od potwierdzenia tego, co udało nam się ustalić wcześniej - pytamy o syna i mieszkanie, z którego miała zostać wyrzucona.

- Miałam mieszkanie na Wiolinowej i przepisałam na syna. Wtedy myślałam, że on będzie mi wdzięczny i zadba o mnie na starość. A on mnie wymeldował, sprowadził swoją konkubinę, kolegów, a dla mnie miejsca już nie było. Nie chcę mieć z nim nic wspólnego, wyzywał mnie, a ja mu dałam dwupokojowe mieszkanie - zwierza się pani Stefania.

Kobieta twierdzi, że jej syn nadużywa alkoholu, a w mieszkaniu na Wiolinowej trwa wieczna impreza. Konkubina 47-letniego mężczyzny ma wszystkie dokumenty pani Stefanii. - Ona mi wykradła moje dokumenty wszystkie najważniejsze z całego życia, ona kłamie mi w oczy i mówi, że ich nie ma, ale ja wiem, że to nie jest prawda - mówi z żalem.

Syna pani Stefania widziała ostatnio przed świętami. - Widziałam go w Megasamie. Spojrzał tylko na mnie, bo nie rozmawiamy ze sobą. Przyszedł z bratankiem, często z nim chodzi - opowiada kobieta.

Pani Stefania ma też drugie dziecko - córkę, jednak także z nią nie ma kontaktu. Córka żyje w Krakowie z własną rodziną, nasza rozmówczyni uważa, że teściowa nastawiła ją przeciw własnej matce. Podobno wnukom również zakazała kontaktu z drugą babcią.

- Ja byłam tam w Krakowie u nich. Oni z niej zrobili maszynkę do robienia pieniędzy, kazali jej sprzedać mieszkanie po mojej mamie i oczywiście wszystko poszło dla nich. Wykorzystali mnie najbliżsi. Córkę ostatni raz widziałam dwa lata temu, ona nie nie chce ze mną rozmawiać, bo boi się teściowej - komentuje pani Stefania.

Orlen, Megasam i ludzie dobrej woli

Rozmawiamy również o incydencie na stacji benzynowej przy Surowieckiego. Kobieta przyznaje, że została wyproszona, jednak nie ma do nikogo żalu. 

- Jakiś pan kazał mi wyjść, powiedział, że przeze mnie może stracić pracę. Tam byli bardzo mili ludzie, często mi pomagali, rozmawiali ze mną, nie gniewam się - przekonuje.

To właśnie w okolicy stacji benzynowej Orlen i Megasamu przy Surowieckiego pani Stefania doświadczyła najwięcej dobroci - tam spotkała człowieka, który na święta wynajął jej pokój hotelowy w Piasecznie. - To był taki dobry pan, chciałabym go jeszcze spotkać, bo był dla mnie bardzo życzliwy - wspomina kobieta.

Co dalej?

Pani Stefania przyznaje, że najbardziej potrzebuje maleńkiego mieszkania - z resztą poradzi sobie sama, bo własne podstawowe potrzeby zaspokaja dzieki emeryturze. Problemem jest brak dachu nad głową. 

- Z pokojami jest różnie, ja się boję już mieszkać z kimś, skoro własny syn mnie tak zgnębił. Nie chcę iść do ośrodka opieki społecznej, bo źle bym się tam czuła - wyznaje.

W urzędzie dzielnicy pani Stefania jest już trzeci raz - próbuje dowiedzieć się, czy może dostać mieszkanie socjalne - coś niewielkiego, wystarczy jej jedno małe, ciepłe pomieszczenie. Urzędnicy jednak odsyłają ją z kwitkiem, stwierdzając, że ma zbyt wysoką emeryturę, aby uzyskać taką pomoc. Miała też usłyszeć, że "przecież miała mieszkanie, ale przepisała je na syna, więc sama jest sobie winna".

Przez lata pani Stefania pracowała na ul. Grochowskiej, później zajmowała się szyciem zabawek. Mówi, że zawsze wiedziała, że trzeba ciężko pracować, żeby cokolwiek w życiu mieć - została jednak z niczym, bo dzieci się odwróciły, a mąż nie żyje. - Mój mąż nie żyje już od lat, a drugi raz nigdy za mąż nie wyszłam, to i zostałam sama - przyznaje ze smutkiem.

Ostatnie dni były dla kobiety szczególnie trudne. - Policjanci krzyczeli do mnie na Centralnym, że jestem pijana i mam sobie iść. Straciłam równowagę i się przewróciłam, pobiłam twarz i nogę, teraz jeszcze ciężko mi chodzić - opowiada.

Ustaliliśmy z panią Stefanią, że każdy, kto chciałby w jakiś sposób pomóc, może zgłosić się do ursynowskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Tam kobieta bywa regularnie - najczęściej w poniedziałki. Może przy odrobinie szczęścia znajdzie się ktoś, kto zechce zaoferować potrzebującej pokój, kawalerkę - dach nad głową?

+ 14 głosów: 19 (74%) 5 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (47)

Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ obserwator
miesiąc temu ocena: 100%  47
Coś nowego w sprawie P. Stefanii? Czy może tradycyjnie wiele hałasu "o nic"?
odpowiedz oceń komentarz 2 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Obserwator
miesiąc temu ocena: 93% 46
TAK , strach przed konsekwencjami nierzetelnego pisania artykułu Pana Kuby.
oceń komentarz 13 1
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Ja
miesiąc temu 45
Raczej nic nowego.... ,spala dzis na przystanku obok megasamu
~ grom
miesiąc temu ocena: 17%  44
W Polsce istnieje obowiązek alimentacyjny na rodzicach wobec dzieci oraz na dzieciach względem rodzicow. Jesli stary czlowiek nie ma na podstawowe potrzeby, tj. dach nad glowa i jedzenie, obciaza sie pelnoletnie dzieci, w tym wypadku syna. Gdzie jest panstwo, ktoe powinno rozwiązywać takie problemy a nie wydawac (nasze) pieniądze na sadzenie np. chorych umyslowo za kradziez jednego batonika ze sklepu.
odpowiedz oceń komentarz 1 5
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ MM
miesiąc temu ocena: 100%  43
Większość ludzi nie jest tego świadoma - każdą darowiznę można odwołać, ze względu na rażącą niewdzięczność obdarowanego. Jeśli obdarowany się nie zgadza z odwołąniem - sprawa trafia do sądu cywilnego, który rozstrzyga sprawę - jeśli uzna ze doszło do rażącej niewdzięczności - przywraca własność darczyńcy.
odpowiedz oceń komentarz 3 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Obserwator
miesiąc temu ocena: 100% 42
Gdyby była darowizna , to zgadzam się z Tobą w pełni .
~ matkasyna
miesiąc temu ocena: 7%  41
~ Vivien - czyżby kochana synowa się odezwała ??
odpowiedz oceń komentarz 2 25
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Vivien
miesiąc temu ocena: 86% 40
Mając 22 lata dziwne gdybym była synową.
oceń komentarz 12 2
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Obserwator
miesiąc temu ocena: 100% 39
~ matkasyna - mimo Twojego plucia jadem , nie życzę Ci byś kiedykolwiek przeszła to samo co oni przez tą kobietę i mam nadzieję, że nie dotrze do nich ten artykuł.
oceń komentarz 24 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ dziennikarz z 30-letnim stażem
miesiąc temu ocena: 98%  38
Kuba Turowicz popełnił podstawowy błąd dziennikarski- nie wysłuchał drugiej strony, nie przedstawił ich racji i argumentów. Mamy jedynie jednostronną relację być może sklerotycznej babci, a nie mamy odpowiedzi co jej rodzina na to. Babcia jest zidentyfikowana- pomyslał Pan co na to sasiedzi syna, koledzy jej wnuków w szkole. A może urzadzą im lincz?
odpowiedz oceń komentarz 45 1
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ znam ją z osiedla
miesiąc temu ocena: 94% 37
słusznie, tym bardziej że np. z mojej wiedzy wynika, że ta pani nic nie przepisała synowi,jest chora psychicznie(nawet agresywna czasem) i wydaje mi się,że taką jaką była matką i człowiekiem tak teraz skończyła-na ulicy
oceń komentarz 29 2
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Anna
miesiąc temu ocena: 43%  36
Nie wiem czy to prawda czy ta kobieta kłamie czy dzieci. Nie zależnie czy byla dobra czy tez dla matką to zawsze matka nie wyobrażam sobie żeby moja matka nawet ta zła mieszkała na ulicy.
odpowiedz oceń komentarz 3 4
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Monika
2 miesiące temu ocena: 77%  35
Dość nieprawdopodobna historia. Córka zła, syn zły, wszyscy ją sprzedali, przehandlowali- coś mi tu śmierdzi w tej opowieści. Babcia ma chyba sklerozę, starsi ludzie potrafią opowiadać takie herezje, ze głowa mała. Wyprosili ze stacji- ludzie, to jest biznes, taka baba im odstrasza klientów, to proste. A Ci " oburzeni" wyproszeniem- niech dadzą jej schronienie w swoich firmach ( ciekawe co by klienci powiedzieli) albo mieszkaniach. Są noclegownie, są DPS- dlaczego ta pani nie jest tam umieszczona?
odpowiedz oceń komentarz 30 9
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Martyna
2 miesiące temu ocena: 92%  34
Zal mi tej Pani, nikt nie zasluguje na bezdomnosc, szczegolnie starsi ludzie. Pani ma 75 lat powinna znajdowac sie w domu opieki, posiada emeryture, czesc emerytury pokrylaby oplate za pobyt. Dzieci sie od niej odwrocily hmm.. W normalnej rodzinie, gdzie dzieci sa wychowywane we wzajemnym szacunku, gdzie dostaja dobry przyklad od rodzicow, takie historie raczej sie nie zdarzaja .
odpowiedz oceń komentarz 12 1
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Pasierbica
2 miesiące temu ocena: 83%  33
Ta Pani nie mieszka w tym mieszkaniu od ponad 15 lat, poza tym nigdy nie było jej własnością i nikomu nie mogła go przepisać ani podarować. To co tu jest napisane to zwykłe kłamstwa. Szkoda, że nie powiedziała jaką ona była matką dla swoich dzieci i jaką córką dla swojej matki. Niech przestanie opowiadać te kłamstwa i powie jak było naprawdę. Ludzie zastanówcie się dlaczego nie chce spać w domu opieki, jest jej wygodnie być na ulicy bo ludzie jej pomagają i dają jej pieniądze i nie musi korzystać z swoich.
odpowiedz oceń komentarz 25 5
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Pasierb
2 miesiące temu ocena: 79%  32
cały artykuł jest kłamstwem, skontaktujcie się może najpierw z OPS-em i stańcie pod naszym balkonem codziennie przez miesiąc, dwa czy trzy i posłuchajcie jakie to imprezy tam trwają a nie jakieś PSEUDOPORTALE INFORMACYJNE będą Nas obrażać
odpowiedz oceń komentarz 26 7
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Misiek
2 miesiące temu ocena: 80%  31
Chyba kolejna spryciara, która chce naciągnąć miasto na mieszkanie socjalne. Cała historia to ściema.
odpowiedz oceń komentarz 20 5
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ qwerty
2 miesiące temu ocena: 88%  30
W tej samej dzielnicy wymeldowalam brata ,już z nami nie mieszka. I to nie takie proste po moim zgłoszeniu mój brat został wezwany czy chce być wymeldowany czy mieszka pod adresem itp wiem że jak się brat by nie wstawił odwiedzani są m.in sąsiedzi czy dana osoba mieszka czy nie ,więc tu jest jakaś grubsza sprawa albo autor artykułu nie ma dokładnych informacji ....Szkoda kobiety i przykre takie dzieci mieć na starość...chyba ,że Pani dała im w kość .
odpowiedz oceń komentarz 7 1
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Czarownica
2 miesiące temu ocena: 67%  29
Ja żeby dostać od gminy Ursynów mieszkanie złożyłam pismo do sądu, też słyszałam że mi się nie należy itd za porozumieniem stron wniosek został przyjęty, ale dopiero jak zaczęłam ich nachodzić regularnie moja sprawa dopiero się ruszyła. Proponuje złożyć pismo do sądu, sprawa wyjdzie w 3 do 5m po otrzymaniu wyroku regularnie odwiedzać gminę burmistrz, naczelnik zasobów lokalowych i tak wymiennie co tydzień, jak w trzy miesiące nic się nie ruszy napisać zażalenie do sądu. Przez rok sąd będzie monitorować sprawę. Dla nich trzeba być namolnym inaczej będą traktować spychologicznie
odpowiedz oceń komentarz 2 1
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Surowiecki
2 miesiące temu ocena: 21%  28
Wywalić synalka pasożyta z mieszkania i przywrócić normalność. Sąsiedzi oczywiście siedzą cicho i udają że nic sie nie dzieje, typowa polska rzeczywistość. Mam nadzieje że media w tej sytuacji pomogą
odpowiedz oceń komentarz 4 15
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ obserwator
2 miesiące temu ocena: 94% 27
mówisz o sobie !?, najpierw zasięgnij prawdziwych informacji a dopiero oceniaj ............ Znam ich i ich sytuację, to wszystko KŁAMSTWA, powinni złożyć sprawę do sądu o pomówienia
oceń komentarz 17 1
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Daria
2 miesiące temu ocena: 100%  26
Pani caly czas jest na stacji..wiec jesli ktos chce pomoc to niech sie wysili trochę wiecej i po prostu ja zabierze do siebie
odpowiedz oceń komentarz 2 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ volta2
2 miesiące temu ocena: 50%  25
czy redakcja mogłaby poszukać urzędniczki - mistrzyni, która wymeldowała tę kobietę (jak mniemam bez jej wiedzy?) skoro ulica wiolinowa, to wystarczy poszukać w urzędzie dzielnicy na kenie. może popatrzyła by tej kobiecie prosto w oczy?
odpowiedz oceń komentarz 7 7
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ EMERYT Z IMIELINA
2 miesiące temu ocena: 53%  24
Typowy temat zastępczy. Tak jak te dziki ale już wszystkim się znudziły to staruszkę stworzyli. Lepiej napiscie co się dzieje w ratuszu?! Kradną, kłamią i z biednych ludzi sobie drwią. A pan Ciołko zwyzywał moją koleżankę od starych bab!
odpowiedz oceń komentarz 8 7
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ wszystko widzący
2 miesiące temu ocena: 100% 23
Na drugi raz niech mu koleżanka nawsuwa od zadufanych w sobie nieuków i opasłych wieprzy. Będą wtedy kwita!
~ Smutno
2 miesiące temu ocena: 100%  22
Że jedno dziecko się odwraca to bym uwierzyła, ale ze dwoje i to córka to brzmi już podejrzanie. Każdą historię można napisać z zawężonej perspektywy. Oczywiście nie twierdzę, że pani nie trzeba pomóc, bo trzeba jak każdemu w potrzebie - ale jeśli ona woli spac na ulicy niż w przytułku i tam się lepiej czuje, to jest dziwne. I niestety ale dzieci mają podstawowe wartości zagnieżdżane już od brzdąca, więc coś też musiało pójść mocno nie tak, kiedy jeszcze żył mąż itd. Z dnia na dzień nie zostaje się bezdomnym mając przynajmniej jedno mieszkanie. Jakkolwiek okrutnie to nie brzmi, myśleć trzeba całe życie. Żebym mogła zostawić rodziców na bruku to musieliby mi naprawdę dużo krwi napsuć (a nie jestem z wzorowej rodziny)...
odpowiedz oceń komentarz 15 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ bob
2 miesiące temu ocena: 57% 21
wszystko zależy od drugiej teściowej, wierz mi, że jeżeli córka tej Pani mieszka w Krakowie gdzie mieszka i teściowa, to niestety, ale w większości przypadków teściowa zdominuje synową na tyle że ta nie będzie w stanie sama podejmować decyzji. z teściami bywa różnie, zrozumiesz jak będziesz mieć.
~ Anna
2 miesiące temu ocena: 100%  20
Nie rozumiem czemu Pani Stefania nie chce korzystac z Ops,znam Ludzi pracujecych tam i wiem ze sa bardzo zyczliwi i duzo pomagaja.Po drugie nie mozna kogos od tak wywalic,po pierwsze z tego co sie orientuje mieszkanie syna bylo by dopiero po jej smierci,po drugie trzeba miec swiadkow na to ze dana osoba nie przebywa w nim 3miesiace.Dla mnie to trocha zagmatwane,albo Autor artykulu niezbyt klarownie to przedstawil be zadnej iedzy glebszej.
odpowiedz oceń komentarz 12 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ LEna
2 miesiące temu 19
gdzie przebywa teraz Pani Stefania ?
odpowiedz oceń komentarz 0 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ b0b
2 miesiące temu ocena: 50% 18
Jakoś ostatnio znów była na stacji Orlen na Surowieckiego. Bywa w Megasamie.
~ Nata
2 miesiące temu ocena: 100%  17
Znam ta rodzinę , jak i znam tez Panią Stefanię. Chętnie udzielę informacji.
odpowiedz oceń komentarz 2 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ LEna
2 miesiące temu ocena: 83% 16
chciałabym Pania Stefanie zaprosić do siebie . Ale widziałam w artykule , że Pani Steafania nie chce mieszkac z kims po złych doświadczeniach . Jestem w stanie pomoc Pani Stefani tylko w ten spaosób " dom i utrzymanie do puki jej sytuacja sie nie unormuje "
~ -
2 miesiące temu ocena: 50% 15
Powinna odwołać darowiznę z powodu niewdzięczności i wyeksmitować syna
~ bob
2 miesiące temu 14
myślisz że to takie proste? On musi się na to zgodzić, w innym przypadku sprawa w sądzie, a tu wyrok może zapaść i za kilka lat.
~ Ola
2 miesiące temu 13
LEna, to co jest napisane w artykule to jedno, jednak Pani Stefania zgodziła się na rozmowę, więc i Tobie uda się z nią porozmawiać. Kobieta często przesiaduje na przystankach i na stacji Orlen. Z pewnością Twoje dobre intencje ją zachęcą na tymczasowy pobyt u Ciebie. Wtedy i z Internetu będzie można pomóc jej skorzystać, tak by napisać pismo i zająć się sprawą na stare lata.
~ Vivien
2 miesiące temu ocena: 100% 12
Chętnie udzielisz informacji? To ja ich bardzo chętnie posłucham.
~ Vivien
2 miesiące temu ocena: 83% 11
Żadnej darowizny nie było, to mieszkanie nie było jej na własność więc nikomu nie mogła go podarować, przepisać czy cokolwiek z nim zrobić. A jej syn po ponad 10 latach odkąd się wyprowadziła, sam wykupił to mieszkanie od spółdzielni na własność. Więc mieszkanie jest tylko jego a ona nie ma do niego i nie miała żadnych praw. Jacy wy jesteście naiwni.
oceń komentarz 19 4
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Neochimera
2 miesiące temu ocena: 75%  10
Ujme to w ten sposób. Wymeldowac samodzielnie można tylko w sytuacji gdy udowodni się, że ta osoba nie przebywała w miejscu zameldowania minimum 3 miesiące w innym przypadku osoba wymeldowana musiała samodzielnie tego dokonać. Myślę, że ta historia ma też drugie dno i należy poznać całość sytuacji zanim kogokolwiek będzie się oceniać. Druga kwestia to fakt, że ta Pani woli spać na ulicy. Niż w domu opieki to też jest niepojęte.
odpowiedz oceń komentarz 3 1
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ tes
2 miesiące temu ocena: 20% 9
niemasz racji kobieto tak moze bylo kiedys dawno teraz mozna wymeldowac 2 swiadkow pewnie lewych i po sprawiee
~ t-ssa
2 miesiące temu ocena: 100%  8
oj nie jedna pani Stefania tak zrobila ,,,,,wnuczka sprzedala dom babci razem z nia bo babcia na nia przepisala ,,sa podobne i gorsze historie ,,,trzeba sie wstrzymac z tym przepisywaniem i darowiznami ,,,niestety ,,,
odpowiedz oceń komentarz 4 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ lga
2 miesiące temu ocena: 100%  7
Eh, niezłe "dzieci"
odpowiedz oceń komentarz 1 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ EBOB
2 miesiące temu ocena: 83%  6
Alimenty trzeba od dzieci ściągnąć jak mamusia w biedzie żyje.
odpowiedz oceń komentarz 5 1
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ zły porucznik
2 miesiące temu ocena: 75% 5
to nie takie proste - nawet jak sąd zasądzi, to synalek powie, że nie ma i co mi zrobicie? A założę się, że synuś patologia pierwsza klasa, oficjalnie pewnie "żyje w biedzie", może nawet beneficjent socjalu i biedaczyna bezrobotny. Alimenciarzy to u nas akurat dostatek w kraju, świetnie się mają.
~ Vivien
2 miesiące temu ocena: 94% 4
Nie rośmieszaj mnie, ta Pani ma więcej pieniędzy niż nie jeden z nas. Synuś potologia pierwsza klasa? Nie wstyd wam tak mówić o kimś kogo zupełnie nie znacie i nie znacie jego historii? Tylko wierzycie w słowa tej Pani, szkoda że nie powiedziała, że jest lekomanką i trochę już jej się poprzestawiało w głowie po tylu latach.
oceń komentarz 17 1
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ matkasyna
2 miesiące temu ocena: 88%  3
Jeśli mieszkanie zostało przepisane na syna to pewnie w formie aktu notarialnego. Trzeba sprawdzić czy jest tam zapis o dożywociu a nawet jeśli nie ma darowiznę można cofnąć z powodu rażącej niewdzięczności syna. Jeśli Pani nie posiada aktu notarialnego trzeba udać się do notariusza u którego był spisywany i poprosić o duplikat. Odzyskać mieszkanie pogonić synalka i najlepiej zamienić mieszkanie na mniejsze w innej lokalizacji tak żeby nie nachodził. Może znajdzie się jakiś prawnik chętny pomóc ???
odpowiedz oceń komentarz 15 2
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Casuperu
2 miesiące temu ocena: 100% 2
Jutro zapytam w Academia Iuris. Oni potrafią w takich sprawach pomóc.
oceń komentarz 12 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ misiu
2 miesiące temu ocena: 100% 1
koniecznie daj znać co się dowiedziałeś