Antyspam
REKLAMAA1-TrzejMuszkieterowie(11)-od-14-12-2017-do-07-02-2018
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ23 stycznia 2017, 17:14 komentarzy 47
    Pani Stefania jest bezdomna od dekady

    Pani Stefania jest bezdomna od dekady (KT)

    REKLAMA

    Udało nam się odnaleźć panią Stefanię - bohaterkę przykrej historii ze stacji Orlen na Surowieckiego. W grudniu została stamtąd wyrzucona, bo w ankiecie poskarżył się na nią jeden z klientów. Od tamtej pory internauci deklarują pomoc i słowa wsparcia. Kobieta ma 75 lat, bez domu żyje od ponad dekady. W Warszawie ma syna, w Krakowie córkę i wnuki, nikt jednak nie utrzymuje z nią kontaktu. Ostatnie dni spędziła na Dworcu Centralnym, ale i stamtąd została przepędzona - uznano ją za pijaną, bo miała pobitą twarz.

    Poszukiwania pani Stefanii przyniosły rezultat - spotkaliśmy ją w urzędzie dzielnicy, gdzie od jakiegoś czasu próbuje dowiedzieć się, czy przysługuje jej mieszkanie socjalne. Pani Stefania (nazwisko do wiadomości redakcji) zgodziła się z nami porozmawiać i przedstawić swoją historię - pytaliśmy więc nie tylko o ostatnie wydarzenia, ale o wszystko, co spowodowało, że wylądowała na bruku. 

    Strata rodziny i domu

    Jemy naleśniki z serem i śmietaną - te pani Stefania lubi najbardziej. Wspomina, że kiedyś w ogóle jadła więcej, ale dziś oprócz braku snu, doskwiera jej mizerny apetyt. Zaczynamy od potwierdzenia tego, co udało nam się ustalić wcześniej - pytamy o syna i mieszkanie, z którego miała zostać wyrzucona.

    - Miałam mieszkanie na Wiolinowej i przepisałam na syna. Wtedy myślałam, że on będzie mi wdzięczny i zadba o mnie na starość. A on mnie wymeldował, sprowadził swoją konkubinę, kolegów, a dla mnie miejsca już nie było. Nie chcę mieć z nim nic wspólnego, wyzywał mnie, a ja mu dałam dwupokojowe mieszkanie - zwierza się pani Stefania.

    Kobieta twierdzi, że jej syn nadużywa alkoholu, a w mieszkaniu na Wiolinowej trwa wieczna impreza. Konkubina 47-letniego mężczyzny ma wszystkie dokumenty pani Stefanii. - Ona mi wykradła moje dokumenty wszystkie najważniejsze z całego życia, ona kłamie mi w oczy i mówi, że ich nie ma, ale ja wiem, że to nie jest prawda - mówi z żalem.

    Syna pani Stefania widziała ostatnio przed świętami. - Widziałam go w Megasamie. Spojrzał tylko na mnie, bo nie rozmawiamy ze sobą. Przyszedł z bratankiem, często z nim chodzi - opowiada kobieta.

    Pani Stefania ma też drugie dziecko - córkę, jednak także z nią nie ma kontaktu. Córka żyje w Krakowie z własną rodziną, nasza rozmówczyni uważa, że teściowa nastawiła ją przeciw własnej matce. Podobno wnukom również zakazała kontaktu z drugą babcią.

    - Ja byłam tam w Krakowie u nich. Oni z niej zrobili maszynkę do robienia pieniędzy, kazali jej sprzedać mieszkanie po mojej mamie i oczywiście wszystko poszło dla nich. Wykorzystali mnie najbliżsi. Córkę ostatni raz widziałam dwa lata temu, ona nie nie chce ze mną rozmawiać, bo boi się teściowej - komentuje pani Stefania.

    Orlen, Megasam i ludzie dobrej woli

    Rozmawiamy również o incydencie na stacji benzynowej przy Surowieckiego. Kobieta przyznaje, że została wyproszona, jednak nie ma do nikogo żalu. 

    - Jakiś pan kazał mi wyjść, powiedział, że przeze mnie może stracić pracę. Tam byli bardzo mili ludzie, często mi pomagali, rozmawiali ze mną, nie gniewam się - przekonuje.

    To właśnie w okolicy stacji benzynowej Orlen i Megasamu przy Surowieckiego pani Stefania doświadczyła najwięcej dobroci - tam spotkała człowieka, który na święta wynajął jej pokój hotelowy w Piasecznie. - To był taki dobry pan, chciałabym go jeszcze spotkać, bo był dla mnie bardzo życzliwy - wspomina kobieta.

    Co dalej?

    Pani Stefania przyznaje, że najbardziej potrzebuje maleńkiego mieszkania - z resztą poradzi sobie sama, bo własne podstawowe potrzeby zaspokaja dzieki emeryturze. Problemem jest brak dachu nad głową. 

    - Z pokojami jest różnie, ja się boję już mieszkać z kimś, skoro własny syn mnie tak zgnębił. Nie chcę iść do ośrodka opieki społecznej, bo źle bym się tam czuła - wyznaje.

    W urzędzie dzielnicy pani Stefania jest już trzeci raz - próbuje dowiedzieć się, czy może dostać mieszkanie socjalne - coś niewielkiego, wystarczy jej jedno małe, ciepłe pomieszczenie. Urzędnicy jednak odsyłają ją z kwitkiem, stwierdzając, że ma zbyt wysoką emeryturę, aby uzyskać taką pomoc. Miała też usłyszeć, że "przecież miała mieszkanie, ale przepisała je na syna, więc sama jest sobie winna".

    Przez lata pani Stefania pracowała na ul. Grochowskiej, później zajmowała się szyciem zabawek. Mówi, że zawsze wiedziała, że trzeba ciężko pracować, żeby cokolwiek w życiu mieć - została jednak z niczym, bo dzieci się odwróciły, a mąż nie żyje. - Mój mąż nie żyje już od lat, a drugi raz nigdy za mąż nie wyszłam, to i zostałam sama - przyznaje ze smutkiem.

    Ostatnie dni były dla kobiety szczególnie trudne. - Policjanci krzyczeli do mnie na Centralnym, że jestem pijana i mam sobie iść. Straciłam równowagę i się przewróciłam, pobiłam twarz i nogę, teraz jeszcze ciężko mi chodzić - opowiada.

    Ustaliliśmy z panią Stefanią, że każdy, kto chciałby w jakiś sposób pomóc, może zgłosić się do ursynowskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Tam kobieta bywa regularnie - najczęściej w poniedziałki. Może przy odrobinie szczęścia znajdzie się ktoś, kto zechce zaoferować potrzebującej pokój, kawalerkę - dach nad głową?

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

    • 0
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 0
      PRZYDATNY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 0
      WKURZONY
    • 0
      BRAK SŁÓW

    47Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~obserwator 47 10 miesięcy temuocena: 100% 

      Coś nowego w sprawie P. Stefanii? Czy może tradycyjnie wiele hałasu "o nic"?

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Obserwator 46 10 miesięcy temuocena: 93% 

      TAK , strach przed konsekwencjami nierzetelnego pisania artykułu Pana Kuby.

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      oceń komentarz 13 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ja 45 10 miesięcy temu

      Raczej nic nowego.... ,spala dzis na przystanku obok megasamu

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~grom 44 10 miesięcy temuocena: 17% 

      W Polsce istnieje obowiązek alimentacyjny na rodzicach wobec dzieci oraz na dzieciach względem rodzicow. Jesli stary czlowiek nie ma na podstawowe potrzeby, tj. dach nad glowa i jedzenie, obciaza sie pelnoletnie dzieci, w tym wypadku syna. Gdzie jest panstwo, ktoe powinno rozwiązywać takie problemy a nie wydawac (nasze) pieniądze na sadzenie np. chorych umyslowo za kradziez jednego batonika ze sklepu.

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~MM 43 10 miesięcy temuocena: 100% 

      Większość ludzi nie jest tego świadoma - każdą darowiznę można odwołać, ze względu na rażącą niewdzięczność obdarowanego. Jeśli obdarowany się nie zgadza z odwołąniem - sprawa trafia do sądu cywilnego, który rozstrzyga sprawę - jeśli uzna ze doszło do rażącej niewdzięczności - przywraca własność darczyńcy.

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Obserwator 42 10 miesięcy temuocena: 100% 

      Gdyby była darowizna , to zgadzam się z Tobą w pełni .

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      oceń komentarz 8 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~matkasyna 41 10 miesięcy temuocena: 7% 

      ~ Vivien - czyżby kochana synowa się odezwała ??

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 25 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Vivien 40 10 miesięcy temuocena: 86% 

      Mając 22 lata dziwne gdybym była synową.

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      oceń komentarz 12 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Obserwator 39 10 miesięcy temuocena: 100% 

      ~ matkasyna - mimo Twojego plucia jadem , nie życzę Ci byś kiedykolwiek przeszła to samo co oni przez tą kobietę i mam nadzieję, że nie dotrze do nich ten artykuł.

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      oceń komentarz 24 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~dziennikarz z 30-letnim stażem 38 10 miesięcy temuocena: 98% 

      Kuba Turowicz popełnił podstawowy błąd dziennikarski- nie wysłuchał drugiej strony, nie przedstawił ich racji i argumentów. Mamy jedynie jednostronną relację być może sklerotycznej babci, a nie mamy odpowiedzi co jej rodzina na to. Babcia jest zidentyfikowana- pomyslał Pan co na to sasiedzi syna, koledzy jej wnuków w szkole. A może urzadzą im lincz?

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 46 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~znam ją z osiedla 37 10 miesięcy temuocena: 94% 

      słusznie, tym bardziej że np. z mojej wiedzy wynika, że ta pani nic nie przepisała synowi,jest chora psychicznie(nawet agresywna czasem) i wydaje mi się,że taką jaką była matką i człowiekiem tak teraz skończyła-na ulicy

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      oceń komentarz 29 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Anna 36 10 miesięcy temuocena: 43% 

      Nie wiem czy to prawda czy ta kobieta kłamie czy dzieci. Nie zależnie czy byla dobra czy tez dla matką to zawsze matka nie wyobrażam sobie żeby moja matka nawet ta zła mieszkała na ulicy.

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Monika 35 10 miesięcy temuocena: 78% 

      Dość nieprawdopodobna historia. Córka zła, syn zły, wszyscy ją sprzedali, przehandlowali- coś mi tu śmierdzi w tej opowieści. Babcia ma chyba sklerozę, starsi ludzie potrafią opowiadać takie herezje, ze głowa mała. Wyprosili ze stacji- ludzie, to jest biznes, taka baba im odstrasza klientów, to proste. A Ci " oburzeni" wyproszeniem- niech dadzą jej schronienie w swoich firmach ( ciekawe co by klienci powiedzieli) albo mieszkaniach. Są noclegownie, są DPS- dlaczego ta pani nie jest tam umieszczona?

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 31 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Martyna 34 10 miesięcy temuocena: 92% 

      Zal mi tej Pani, nikt nie zasluguje na bezdomnosc, szczegolnie starsi ludzie. Pani ma 75 lat powinna znajdowac sie w domu opieki, posiada emeryture, czesc emerytury pokrylaby oplate za pobyt. Dzieci sie od niej odwrocily hmm.. W normalnej rodzinie, gdzie dzieci sa wychowywane we wzajemnym szacunku, gdzie dostaja dobry przyklad od rodzicow, takie historie raczej sie nie zdarzaja .

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Pasierbica 33 10 miesięcy temuocena: 83% 

      Ta Pani nie mieszka w tym mieszkaniu od ponad 15 lat, poza tym nigdy nie było jej własnością i nikomu nie mogła go przepisać ani podarować. To co tu jest napisane to zwykłe kłamstwa. Szkoda, że nie powiedziała jaką ona była matką dla swoich dzieci i jaką córką dla swojej matki. Niech przestanie opowiadać te kłamstwa i powie jak było naprawdę. Ludzie zastanówcie się dlaczego nie chce spać w domu opieki, jest jej wygodnie być na ulicy bo ludzie jej pomagają i dają jej pieniądze i nie musi korzystać z swoich.

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 25 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Pasierb 32 10 miesięcy temuocena: 79% 

      cały artykuł jest kłamstwem, skontaktujcie się może najpierw z OPS-em i stańcie pod naszym balkonem codziennie przez miesiąc, dwa czy trzy i posłuchajcie jakie to imprezy tam trwają a nie jakieś PSEUDOPORTALE INFORMACYJNE będą Nas obrażać

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 26 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Misiek 31 10 miesięcy temuocena: 80% 

      Chyba kolejna spryciara, która chce naciągnąć miasto na mieszkanie socjalne. Cała historia to ściema.

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 20 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~qwerty 30 10 miesięcy temuocena: 88% 

      W tej samej dzielnicy wymeldowalam brata ,już z nami nie mieszka. I to nie takie proste po moim zgłoszeniu mój brat został wezwany czy chce być wymeldowany czy mieszka pod adresem itp wiem że jak się brat by nie wstawił odwiedzani są m.in sąsiedzi czy dana osoba mieszka czy nie ,więc tu jest jakaś grubsza sprawa albo autor artykułu nie ma dokładnych informacji ....Szkoda kobiety i przykre takie dzieci mieć na starość...chyba ,że Pani dała im w kość .

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Czarownica 29 10 miesięcy temuocena: 67% 

      Ja żeby dostać od gminy Ursynów mieszkanie złożyłam pismo do sądu, też słyszałam że mi się nie należy itd za porozumieniem stron wniosek został przyjęty, ale dopiero jak zaczęłam ich nachodzić regularnie moja sprawa dopiero się ruszyła. Proponuje złożyć pismo do sądu, sprawa wyjdzie w 3 do 5m po otrzymaniu wyroku regularnie odwiedzać gminę burmistrz, naczelnik zasobów lokalowych i tak wymiennie co tydzień, jak w trzy miesiące nic się nie ruszy napisać zażalenie do sądu. Przez rok sąd będzie monitorować sprawę. Dla nich trzeba być namolnym inaczej będą traktować spychologicznie

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Surowiecki 28 10 miesięcy temuocena: 21% 

      Wywalić synalka pasożyta z mieszkania i przywrócić normalność. Sąsiedzi oczywiście siedzą cicho i udają że nic sie nie dzieje, typowa polska rzeczywistość. Mam nadzieje że media w tej sytuacji pomogą

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 15 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~obserwator 27 10 miesięcy temuocena: 94% 

      mówisz o sobie !?, najpierw zasięgnij prawdziwych informacji a dopiero oceniaj ............ Znam ich i ich sytuację, to wszystko KŁAMSTWA, powinni złożyć sprawę do sądu o pomówienia

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      oceń komentarz 17 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Daria 26 10 miesięcy temuocena: 100% 

      Pani caly czas jest na stacji..wiec jesli ktos chce pomoc to niech sie wysili trochę wiecej i po prostu ja zabierze do siebie

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~volta2 25 10 miesięcy temuocena: 50% 

      czy redakcja mogłaby poszukać urzędniczki - mistrzyni, która wymeldowała tę kobietę (jak mniemam bez jej wiedzy?) skoro ulica wiolinowa, to wystarczy poszukać w urzędzie dzielnicy na kenie. może popatrzyła by tej kobiecie prosto w oczy?

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~EMERYT Z IMIELINA 24 10 miesięcy temuocena: 53% 

      Typowy temat zastępczy. Tak jak te dziki ale już wszystkim się znudziły to staruszkę stworzyli. Lepiej napiscie co się dzieje w ratuszu?! Kradną, kłamią i z biednych ludzi sobie drwią. A pan Ciołko zwyzywał moją koleżankę od starych bab!

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wszystko widzący 23 10 miesięcy temuocena: 100% 

      Na drugi raz niech mu koleżanka nawsuwa od zadufanych w sobie nieuków i opasłych wieprzy. Będą wtedy kwita!

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      oceń komentarz 6 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Smutno 22 10 miesięcy temuocena: 100% 

      Że jedno dziecko się odwraca to bym uwierzyła, ale ze dwoje i to córka to brzmi już podejrzanie. Każdą historię można napisać z zawężonej perspektywy. Oczywiście nie twierdzę, że pani nie trzeba pomóc, bo trzeba jak każdemu w potrzebie - ale jeśli ona woli spac na ulicy niż w przytułku i tam się lepiej czuje, to jest dziwne. I niestety ale dzieci mają podstawowe wartości zagnieżdżane już od brzdąca, więc coś też musiało pójść mocno nie tak, kiedy jeszcze żył mąż itd. Z dnia na dzień nie zostaje się bezdomnym mając przynajmniej jedno mieszkanie. Jakkolwiek okrutnie to nie brzmi, myśleć trzeba całe życie. Żebym mogła zostawić rodziców na bruku to musieliby mi naprawdę dużo krwi napsuć (a nie jestem z wzorowej rodziny)...

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 15 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~bob 21 10 miesięcy temuocena: 57% 

      wszystko zależy od drugiej teściowej, wierz mi, że jeżeli córka tej Pani mieszka w Krakowie gdzie mieszka i teściowa, to niestety, ale w większości przypadków teściowa zdominuje synową na tyle że ta nie będzie w stanie sama podejmować decyzji. z teściami bywa różnie, zrozumiesz jak będziesz mieć.

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      oceń komentarz 4 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Anna 20 10 miesięcy temuocena: 100% 

      Nie rozumiem czemu Pani Stefania nie chce korzystac z Ops,znam Ludzi pracujecych tam i wiem ze sa bardzo zyczliwi i duzo pomagaja.Po drugie nie mozna kogos od tak wywalic,po pierwsze z tego co sie orientuje mieszkanie syna bylo by dopiero po jej smierci,po drugie trzeba miec swiadkow na to ze dana osoba nie przebywa w nim 3miesiace.Dla mnie to trocha zagmatwane,albo Autor artykulu niezbyt klarownie to przedstawil be zadnej iedzy glebszej.

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~LEna 19 10 miesięcy temu

      gdzie przebywa teraz Pani Stefania ?

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~b0b 18 10 miesięcy temuocena: 50% 

      Jakoś ostatnio znów była na stacji Orlen na Surowieckiego. Bywa w Megasamie.

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      oceń komentarz 2 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Nata 17 10 miesięcy temuocena: 100% 

      Znam ta rodzinę , jak i znam tez Panią Stefanię. Chętnie udzielę informacji.

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~LEna 16 10 miesięcy temuocena: 83% 

      chciałabym Pania Stefanie zaprosić do siebie . Ale widziałam w artykule , że Pani Steafania nie chce mieszkac z kims po złych doświadczeniach . Jestem w stanie pomoc Pani Stefani tylko w ten spaosób " dom i utrzymanie do puki jej sytuacja sie nie unormuje "

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      oceń komentarz 5 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~- 15 10 miesięcy temuocena: 50% 

      Powinna odwołać darowiznę z powodu niewdzięczności i wyeksmitować syna

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      oceń komentarz 7 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~bob 14 10 miesięcy temu

      myślisz że to takie proste? On musi się na to zgodzić, w innym przypadku sprawa w sądzie, a tu wyrok może zapaść i za kilka lat.

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ola 13 10 miesięcy temu

      LEna, to co jest napisane w artykule to jedno, jednak Pani Stefania zgodziła się na rozmowę, więc i Tobie uda się z nią porozmawiać. Kobieta często przesiaduje na przystankach i na stacji Orlen. Z pewnością Twoje dobre intencje ją zachęcą na tymczasowy pobyt u Ciebie. Wtedy i z Internetu będzie można pomóc jej skorzystać, tak by napisać pismo i zająć się sprawą na stare lata.

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Vivien 12 10 miesięcy temuocena: 100% 

      Chętnie udzielisz informacji? To ja ich bardzo chętnie posłucham.

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Vivien 11 10 miesięcy temuocena: 83% 

      Żadnej darowizny nie było, to mieszkanie nie było jej na własność więc nikomu nie mogła go podarować, przepisać czy cokolwiek z nim zrobić. A jej syn po ponad 10 latach odkąd się wyprowadziła, sam wykupił to mieszkanie od spółdzielni na własność. Więc mieszkanie jest tylko jego a ona nie ma do niego i nie miała żadnych praw. Jacy wy jesteście naiwni.

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      oceń komentarz 19 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Neochimera 10 10 miesięcy temuocena: 75% 

      Ujme to w ten sposób. Wymeldowac samodzielnie można tylko w sytuacji gdy udowodni się, że ta osoba nie przebywała w miejscu zameldowania minimum 3 miesiące w innym przypadku osoba wymeldowana musiała samodzielnie tego dokonać. Myślę, że ta historia ma też drugie dno i należy poznać całość sytuacji zanim kogokolwiek będzie się oceniać. Druga kwestia to fakt, że ta Pani woli spać na ulicy. Niż w domu opieki to też jest niepojęte.

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~tes 9 10 miesięcy temuocena: 20% 

      niemasz racji kobieto tak moze bylo kiedys dawno teraz mozna wymeldowac 2 swiadkow pewnie lewych i po sprawiee

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      oceń komentarz 1 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~t-ssa 8 10 miesięcy temuocena: 100% 

      oj nie jedna pani Stefania tak zrobila ,,,,,wnuczka sprzedala dom babci razem z nia bo babcia na nia przepisala ,,sa podobne i gorsze historie ,,,trzeba sie wstrzymac z tym przepisywaniem i darowiznami ,,,niestety ,,,

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~lga 7 10 miesięcy temuocena: 100% 

      Eh, niezłe "dzieci"

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~EBOB 6 10 miesięcy temuocena: 83% 

      Alimenty trzeba od dzieci ściągnąć jak mamusia w biedzie żyje.

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~zły porucznik 5 10 miesięcy temuocena: 75% 

      to nie takie proste - nawet jak sąd zasądzi, to synalek powie, że nie ma i co mi zrobicie? A założę się, że synuś patologia pierwsza klasa, oficjalnie pewnie "żyje w biedzie", może nawet beneficjent socjalu i biedaczyna bezrobotny. Alimenciarzy to u nas akurat dostatek w kraju, świetnie się mają.

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      oceń komentarz 3 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Vivien 4 10 miesięcy temuocena: 94% 

      Nie rośmieszaj mnie, ta Pani ma więcej pieniędzy niż nie jeden z nas. Synuś potologia pierwsza klasa? Nie wstyd wam tak mówić o kimś kogo zupełnie nie znacie i nie znacie jego historii? Tylko wierzycie w słowa tej Pani, szkoda że nie powiedziała, że jest lekomanką i trochę już jej się poprzestawiało w głowie po tylu latach.

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      oceń komentarz 17 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~matkasyna 3 10 miesięcy temuocena: 88% 

      Jeśli mieszkanie zostało przepisane na syna to pewnie w formie aktu notarialnego. Trzeba sprawdzić czy jest tam zapis o dożywociu a nawet jeśli nie ma darowiznę można cofnąć z powodu rażącej niewdzięczności syna. Jeśli Pani nie posiada aktu notarialnego trzeba udać się do notariusza u którego był spisywany i poprosić o duplikat. Odzyskać mieszkanie pogonić synalka i najlepiej zamienić mieszkanie na mniejsze w innej lokalizacji tak żeby nie nachodził. Może znajdzie się jakiś prawnik chętny pomóc ???

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 15 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Casuperu 2 10 miesięcy temuocena: 100% 

      Jutro zapytam w Academia Iuris. Oni potrafią w takich sprawach pomóc.

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      oceń komentarz 12 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~misiu 1 10 miesięcy temuocena: 100% 

      koniecznie daj znać co się dowiedziałeś

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.1255 sekundy
    REKLAMAA2-Auchan(x2)-od13-12do15-12-2017